W tym wpisie opowiem Ci o mojej drodze do zawodu florystki – od fascynacji rękodziełem i biżuterią florystyczną po pracę w kwiaciarni W Korcu Maku w Katowicach. To historia o poszukiwaniu pasji, odwadze w zmianie ścieżki zawodowej i tym, jak sztuka może stać się częścią codzienności.
Początki – miłość do biżuterii i sztuki
Moje zamiłowanie do biżuterii florystycznej ma korzenie w czasach, gdy rozważałam karierę jubilera. Wybierając liceum plastyczne, szczególnie pociągał mnie ten kierunek. Uwielbiałam pracę manualną – jubilerstwo, rzeźbę, malarstwo, rysunek.
Choć każda z tych dziedzin dawała mi satysfakcję, czułam, że nie będą moim głównym zajęciem zawodowym. Traktowałam je raczej jako okres prób – sprawdzania, w czym czuję się najlepiej.
Studia artystyczne i pierwsze doświadczenia
Po liceum wybrałam studia artystyczne na kierunku edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych ze specjalnością nowe media.
To tam zdobyłam umiejętność pracy z obrazem i filmem, dzięki czemu dziś potrafię dokumentować warsztaty florystyczne i codzienną pracę kwiaciarni. Umiejętność „opowiadania obrazem” okazała się ogromnym atutem w moim obecnym zawodzie.
Florystyka – miłość od pierwszego bukietu
Kierunek florystyczny pojawił się w moim życiu dość późno. Gdy po raz pierwszy spróbowałam pracy z kwiatami, zakochałam się w niej bez reszty.
Od tamtego momentu minęło już osiem lat. Mam za sobą liczne szkolenia, kursy oraz szkołę podyplomową zakończoną tytułem czeladnika florysty z uprawnieniami do prowadzenia zajęć.
Praca florysty – sztuka przekazywania emocji
Florystyka to nie tylko układanie kwiatów. To także praca z ludźmi i przekazywanie emocji. Poprzez kompozycje kwiatowe można wyrazić miłość, wdzięczność, pamięć czy radość.
Dla mnie kwiaty to najpiękniejszy i najbardziej elegancki prezent. Potrafią zmienić nastrój, rozświetlić przestrzeń i wprowadzić odrobinę słońca do codzienności. Zachęcam – postaw bukiet w wazonie lub podaruj roślinę bliskiej osobie. Przekonasz się, jak wiele może zdziałać ten prosty gest.
Moje rady dla przyszłych florystów
Jeśli myślisz o zawodzie florysty, oto kilka wskazówek z mojego doświadczenia:
- Inwestuj w naukę – kursy i szkolenia to nie koszt, ale inwestycja w siebie.
- Ćwicz codziennie – im więcej pracujesz z kwiatami, tym lepiej czujesz ich formę i kolor.
- Poznawaj rośliny – znajomość gatunków i sezonowości to podstawa.
- Bądź cierpliwy – na rozwój warsztatu i rozpoznawalności potrzeba czasu.
- Buduj relacje z klientami – florystyka to sztuka i kontakt z ludźmi w jednym.
Śledź trendy – inspiracje z całego świata mogą wzbogacić Twój styl.
Podsumowanie
Moja droga do florystyki była pełna prób, nauki i odkrywania własnych pasji. Dziś tworzę bukiety i dekoracje z sercem, czerpiąc radość z każdej realizacji. Jeśli chcesz odkryć, jak kwiaty mogą zmienić Twoją codzienność – zapraszam do kwiaciarni W Korcu Maku w Katowicach lub na nasze warsztaty.



